Saturday, November 28, 2015

Diary of some lonesome Saturdays, 28.11.2015.

Odkryłam ostatnio muzykę Charlotte Gainsbourg. I wiecie co Wam powiem? Idealnie pasuje do samotnych sobót, spędzanych tylko w towarzystwie swoim i wielu kubków herbaty. Czy gdybym mogła, to zmieniłabym rytuał samotnych sobót? Nie, pewnie nie. Są mi potrzebne w życiu.
(W moim sklepiku jest kilka nowych skarbów! Zapraszam:  http://mothtreasurebox.tictail.com/)
-----------------------
Recently I discovered some of Charlotte Gainsbourg's music. You know what? It suits perfectly to my lonsome Saturdays, spent only with myself and some cups of tea.
Would I change my saturday ritual if I could? I don't really think so. I need them in my life.
(There are some new treasures in my store! Check them out: http://mothtreasurebox.tictail.com/)










Thursday, November 19, 2015

"Me better, me better, you better make me better."

Chwile, urywki, przerwane rozmowy spowodowane brakiem sensu, długie godziny snu, który nie jest już lekarstwem. Pomarańczowa herbata rozlana nad dylematami, które nie powinny mieć miejsca, bolesne sekundy, w których zdaję sobie sprawę, że czuję się bardziej komfortowo, gdy nie próbuję do nikogo mówić.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Moments, pieces, interrupted talks caused by the lack of sense, long hours of sleep, which is not a cure anymore. Orange tea spilled over problems that should have never happened, painful seconds when I realise that I feel more comfortable when I'm not trying to speak to anybody.








Wednesday, November 11, 2015

Heart(broken) or mind(broken)?

Nienawidzę nie robić zdjęć. To zazwyczaj oznacza, że mam jakiś nawrót, załamanie albo nagłą melancholię.
Zawsze powtarzam, że nie da się mi złamać serca, bo w moim życiu jest tyle smutku, że coś takiego nie zrobi na mnie wrażenia.
Dziś zaczęłam się zastanawiać... A może ono po prostu cały czas jest złamane?
----------------
I hate not to take photos. It usually means another desease regression, some breakdown or sudden melancholy.
I always say that noone can break my heart, cause there is so much sorrow in my life that such kind of a thing just doesn't even impress me anymore.
Today I started to wonder... Maybe my heart just has never stopped to be broken?




Thursday, November 05, 2015

Looking for the best coffee in Berlin: Father Carpenter.

Tak, ja nadal mam jeszcze sporo zdjęć z wrześniowego wyjazdu do Berlina. Postanowiłam podzielić się jeszcze z Wami resztą, bo szkoda nie powspominać tego cudnego tygodnia.
---------------------------
Yes, I still have a lot of photos from my trip to Berlin in  September. I decided to share the rest of my memories from this wonderful week with you.












BRIGHTON © 2016 | Template by Blogs & Lattes